Jesteś tutaj: dominikananawakacje.pl > Miejsca > Atrakcje w Bieszczadach

Bieganie po zmroku

Wiele osób jako treningową porę wybiera późny wieczór lub nawet noc. Fakt, pora ta ma swój niepowtarzalny klimat a zgiełk miasta choć trochę maleje i można pomyśleć. Oświetlone alejki wyglądają niesamowicie sprawiając że chce się tutaj wrócić kolejnego dnia. Jeśli biegamy w mieście, w oświetlonym miejscu, to nie widzę przeszkód. Problem zaczyna się tak naprawdę w terenie. Tu musimy zaopatrzyć się w dobrą czołówkę. Zwróćmy uwagę nie tylko na jasność samej latarki ale też na jej mocowanie, szkoda by coś dyndało nam na głowie podczas biegu. Kolejną ważną sprawy są odblaski, możemy wziąć kurtkę czy kamizelkę, ale dobrze sprawdzą się też taśmy zaczepione na nodze czy ręce. Nie chcemy zginąć pod kołami samochodu. Ponadto warto wziąć ze sobą jakiegoś towarzysza, w kupie raźniej… i bezpieczniej. Jeśli nie mamy biegającego znajomego to nie zapomnijmy o telefonie. Nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć, a urządzenie nie stanowi jakiegoś dużego obciążenia. Przede wszystkim zachowajmy zdrowy rozsądek, noc to nie jest odpowiedni czas na wypróbowanie nowej trasy biegnącej przez środek nieznanego nam lasu.
Źródło: http://noclegi-zawoja.pl/

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany żeby komentować.