Jesteś tutaj: dominikananawakacje.pl > Miejsca > Ulice polskich miast

Uciekając od parawanów

Polskie morze kojarzy się w tym roku nie tylko z bardzo dużym oblężeniem plaży, ale także z wszechobecnymi parawanami, odgradzającymi zajęty już o piątej rano skrawek plaży. Niedługo pojawią się pewnie tabliczki z napisami teren prywatny… Dla mnie parawany to jedna z najbardziej odpychających rzeczy nad polską częścią Bałtyku. Jak się jednak okazuje nie wszędzie musimy się od nich oganiać. Z obserwacji wynika, że proceder, który niedługo wzrośnie do rangi sportu narodowego jest praktykowany głównie na bardzo znanych odcinkach takich jak Władysławowo. W Sopocie (nie mówimy tu o rejonie mola) czy Gdyni wciąż można znaleźć odrobinę miejsca dla siebie, nie odgrodzić się parawanem i nie leżeć na pani Halince z Warszawy. Jak wszędzie, udane wakacje można spędzić, warto jednak poszukać mniej obleganych miejsc, by zyskać choć trochę prywatności niekoniecznie korzystając ze specyficznego wynalazku będącego tkaniną na drutach wbitych w piasek.
Źródło: http://abchotelowe.pl/

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany żeby komentować.